SPOTKANIE ZE SŁOWEM – 58/365 – KROMKA CHLEBA – (Mt 5, 20-26)
„Pogódź się ze swoim przeciwnikiem szybko, dopóki jesteś z nim w drodze”.
Wędrowałem po Tatrach z moim przyjacielem Lotarem, który dzisiaj jest kapelanem więzienia w Nysie. Nocowaliśmy w schronisku Murowaniec. Wstaliśmy rano i zanim wyruszyliśmy, zdążyliśmy się pokłócić którędy iść do schroniska na Pięciu Stawach. Ja uparłem się, aby podążać przez przełęcz Zawrat, a Lotar Źlebem Kulczyńskiego.
– Zawrat jest oblodzony , a Źleb Kulczyńskiego bezpieczniejszy – tłumaczył przyjaciel.
– Ale jest stromy – przekonywałem.
Poszliśmy każdy swoją drogą. Słońce oświetlało już szczyty, Szedłem sam ostrożnie bo rzeczywiście było ślisko. Nagle usłyszałem helikopter. Na drugi dzień dowiedziałem się, że przede mną szła dziewczyna, która pośliznęła się i spadła w przepaść ginąć na miejscu.
Ruszyłem Orlą Percią. Na zejściu szlaków od strony Przełączki nad Dolinka Buczynową, siedział Lotar.
– Czekasz na mnie, – zapytałem z ukrywana radością.
– Na głupotę nie ma rady, – słyszałem helikopter, bałem się przyznał.
– Masz coś do jedzenia?
Lotar wyciągnął wyschłą kromkę chleba.
–To wszystko co mam.
Przełamałem kromkę na pól. Zaśmialiśmy się. Po odpoczynku ruszyliśmy w dół do schroniska.
Jezus powiedział do swoich uczniów: "Jeśli wasza sprawiedliwość nie będzie większa niż uczonych w Piśmie i faryzeuszów, nie wejdziecie do królestwa niebieskiego. Słyszeliście, że powiedziano przodkom: „Nie zabijaj!”; a kto by się dopuścił zabójstwa, podlega sądowi. A Ja wam powiadam: Każdy, kto się gniewa na swego brata, podlega sądowi. A kto by rzekł swemu bratu: „Raka”, podlega Wysokiej Radzie. A kto by mu rzekł: „Bezbożniku”, podlega karze piekła ognistego. Jeśli więc przyniesiesz dar swój przed ołtarz i tam sobie przypomnisz, że brat twój ma coś przeciw tobie, zostaw tam dar swój przed ołtarzem, a najpierw idź i pojednaj się z bratem swoim. Potem przyjdź i dar swój ofiaruj. Pogódź się ze swoim przeciwnikiem szybko, dopóki jesteś z nim w drodze, by cię przeciwnik nie wydał sędziemu, a sędzia dozorcy, i aby nie wtrącono cię do więzienia. Zaprawdę, powiadam ci: Nie wyjdziesz stamtąd, dopóki nie zwrócisz ostatniego grosza".
Jestem niespokojnym duchem. Kiedy pokłócę się nie mogę sobie znaleźć miejsca, tysiące myśli przebiega przez głowę, mam wyrzuty sumienia, dopóki nie przebaczę. Najgorzej jest wtedy kiedy wydaje mi się, że mam rację. A może tylko wydaje mi się. Pewnie każdy z nas przechodził w swej historii życia podobne chwile, kiedy był poniżany, wyśmiewany, niesłusznie osądzany. Jezus mówi dzisiaj W Ewangelii: „Jeśli więc przyniesiesz dar swój przed ołtarz i tam sobie przypomnisz, że brat twój ma coś przeciw tobie, zostaw tam dar swój przed ołtarzem, a najpierw idź i pojednaj się z bratem swoim”. Wydaje się, że Jezus wymaga czegoś niemożliwego. Aby wybaczyć potrzebuję własnej autorefleksji i w wielkiej wiary.
Panie przychodzę dzisiaj do Ciebie z całym stosem moich narzekań i rozpamiętywanych krzywd, aby spłonęły w ogniu nienawiści. Nakłoń me serce do miłości. Skieruj w stronę przebaczenia.
Fot: Ryszard Frączek. Spotkanie z przyjacielem nad Dolinką Buczynową.
