SPOTKANIE ZE SŁOWEM – 143/365 – MIŁOŚĆ I WIERNOŚĆ – (J 21, 20-25)
Pewną wyspę zamieszkiwały różne uczucia miedzy innymi: DOBRY HUMOR, SMUTEK, MĄDROŚĆ, DUMA. Wszystkich razem łączyła MIŁOŚĆ. Któregoś dnia mieszkańcy dowiedzieli się, że niedługo wyspa zatonie. Szybko ponieśli
SPOTKANIE ZE SŁOWEM – 137/365 – ŚLADAMI JEGO RĄK – (Mt 28, 16-20)
W jednej z świątyń w Niemczech stała figura Jezusa z wyciągniętymi rękoma w zapraszającym geście „Przyjdźcie do mnie wszyscy”. Pod koniec II wojny światowej spadła na kościół
SPOTKANIE ZE SŁOWEM – 136/365 – WIERNOŚĆ CHRYSTUSOWI AŻ DO KOŃCA – (J 17,20-26)
Andrzej Bobola jezuita i święty, autor teksów ślubów Jana Kazimierza w Katedrze Lwowskiej poniósł śmierć męczeńską dnia 16 maja 1657 roku w Janowie Poleskim
SPOTKANIE ZE SŁOWEM – 132/365 – NIE BÓJ SIĘ JESTEM OBOK – (J 16,5-11)
Obserwowałem w parku scenę jak tata uczył kilkuletniego syna jazdy na rowerze. Ojciec przez długi czas biegł obok niego i trzymał za siodełko.W pewnym momencie mówi:– Muszę
SPOTKANIE ZE SŁOWEM – 129/365 – QUO VADIS, DOMINE?” - (J 15,18-21)
Trwają prześladowania chrześcijan. Piotr Apostoł ucieka z Rzymu z młodym chłopcem o imieniu Nazariusz. Tylko Piotr zauważa zbliżające się do nich światło. I wtedy rozgrywa się najpiękniejsza scena z sienkiewiczowskiej
SPOTKANIE ZE SŁOWEM – 125/365 – Pokój - (J 14, 27-31a)
Pod koniec lat 50. mój tata, będąc w wojsku, miał zaprowadzić pluton na mecz, ale z powodu deszczu go odwołano. Zamiast tego zaprowadził żołnierzy do kościoła. Kiedy wchodzili
SPOTKANIE ZE SŁOWEM – 122/365 – MATKA – (J 19,25-27)
Moja babcia Maria, mama mojego taty była skromną kobietą. Mieszkała z mężem i czterema synami w Siemiginowie nad rzeką Stryj. W Wielki Czwartek 1944 roku banderowcy napadli na miejscowość. Babcia
SPOTKANIE ZE SŁOWEM – 110/365 – Pokarm – (J 6, 22-29)
Wnuk odwiedzał babcię najczęściej wtedy, gdy czegoś potrzebował. Wpadał na obiad, albo prosił o pożyczkę. Babcia zawsze pomagała mu najlepiej, jak umiała. Pewnego dnia znów przyszedł, bo potrzebował
SPOTKANIE ZE SŁOWEM – 109/365 - NIEZNAJOMY - (Łk 24, 13-35)
Wyruszyłem wcześnie rano z schroniska na Kalatówkach na Kościelec. Wędrowałem sam. Potrzebowałem ciszy, przed podjęciem ważnej decyzji życiowej. Stado kozic rozpierzchło się we mgle z której
SPOTKANIE ZE SŁOWEM – 108/365 - CHODZENIE PO JEZIORZE - (J 6,16-21)
W szkole zawsze stałem na przerwach na boku, pod oknem. Patrzyłem z zazdrością na koleżanki i kolegów rozmawiających w grupkach. Miałem mnóstwo kompleksów związanych
