„Co możesz zrobić, aby promować pokój na świecie? Idź do domu i kochaj swoją rodzinę” - Matka Teresa
niedziela, 3 maja 2026 Marii, Antoniny

SPOTKANIE ZE SŁOWEM – 122/365 – MATKA – (J 19,25-27)

Każdy z nas ma w życiu swoje „stanie pod krzyżem”

Moja babcia Maria, mama mojego taty była skromną kobietą. Mieszkała z mężem i czterema synami w Siemiginowie nad rzeką Stryj. W Wielki Czwartek 1944 roku banderowcy napadli na miejscowość. Babcia była światkiem okrutnego mordu jej syna Janka. Ukraińcy powiązali kilkunastu mężczyzn drutem, a potem podpalili chałupę w której zamordowali Polaków. Starszy jej syn Władek był żonaty z Ukrainka Olgą. Wyskoczył z płonącej chaty. Został ranny w obojczyk. Strzelał do niego szwagier. Babcia Maria kilka miesięcy później w Rymanowie poniosła śmierć męczeńską z rąk Niemca, broniąc swej czystości. Tatę i dwóch braci wychowała żona brata Władka wspomina Olga. To była moja druga mama, a ja zostałem jej synem, opowiadał mi tato.

Z Ewangelii: Obok krzyża Jezusowego stały: Matka Jego i siostra Matki Jego, Maria, żona Kleofasa, i Maria Magdalena. Kiedy więc Jezus ujrzał Matkę i stojącego obok Niej ucznia, którego miłował, rzekł do Matki: Niewiasto, oto syn Twój. Następnie rzekł do ucznia: Oto Matka twoja. I od tej godziny uczeń wziął Ją do siebie.

Każdy z nas ma w życiu swoje „stanie pod krzyżem” . Nie jest nam wówczas łatwo, cierpimy, zmagamy się z bólem i czasem czujemy się samotni oraz opuszczeni. I wtedy staje przy nas Maryja. Jej cicha, wierna obecność pod krzyżem przypomina, że prawdziwa miłość nie znika w chwilach próby, lecz właśnie wtedy staje się najpełniejsza.

Matko, która nas znasz z dziećmi Twymi bądź.

Rafael Santi, Ukrzyżowanie 1503. Źródło: pl.wikipedia.org 

-------------------------------------------------------------------------------------

Ewangelia (J 14, 1-12)

Ja jestem drogą i prawdą, i życiem

SPOTKANIE ZE SŁOWEM – 120/365 – JARZMO – (Mt

czytaj więcej >>

Słowa Ewangelii według Świętego Jana

Jezus powiedział do swoich uczniów:

«Niech się nie trwoży serce wasze. Wierzycie w Boga? I we Mnie wierzcie! W domu Ojca mego jest mieszkań wiele. Gdyby tak nie było, to bym wam powiedział. Idę przecież przygotować wam miejsce. A gdy odejdę i przygotuję wam miejsce, przyjdę powtórnie i zabiorę was do siebie, abyście i wy byli tam, gdzie Ja jestem. Znacie drogę, dokąd Ja idę».

Odezwał się do Niego Tomasz: «Panie, nie wiemy, dokąd idziesz. Jak więc możemy znać drogę?»

Odpowiedział mu Jezus: «Ja jestem drogą i prawdą, i życiem. Nikt nie przychodzi do Ojca inaczej jak tylko przeze Mnie. Gdybyście Mnie poznali, znalibyście i mojego Ojca. Ale teraz już Go znacie i zobaczyliście».

SPOTKANIE ZE SŁOWEM – 121/365 – DROGA ODWAGI –

czytaj więcej >>

Rzekł do Niego Filip: «Panie, pokaż nam Ojca, a to nam wystarczy».

Odpowiedział mu Jezus: «Filipie, tak długo jestem z wami, a jeszcze Mnie nie poznałeś? Kto Mnie widzi, widzi także i Ojca. Dlaczego więc mówisz: „Pokaż nam Ojca”? Czy nie wierzysz, że Ja jestem w Ojcu, a Ojciec we Mnie? Słów tych, które wam mówię, nie wypowiadam od siebie. To Ojciec, który trwa we Mnie, On sam dokonuje tych dzieł. Wierzcie Mi, że Ja jestem w Ojcu, a Ojciec we Mnie. Jeżeli zaś nie – wierzcie przynajmniej ze względu na same dzieła!

Zaprawdę, zaprawdę, powiadam wam: Kto we Mnie wierzy, będzie także dokonywał tych dzieł, których Ja dokonuję, a nawet większe od tych uczyni, bo Ja idę do Ojca».