SPOTKANIE ZE SŁOWEM – 110/365 – Pokarm – (J 6, 22-29)
Troszczcie się o pokarm, który trwa na wieki
Wnuk odwiedzał babcię najczęściej wtedy, gdy czegoś potrzebował. Wpadał na obiad, albo prosił o pożyczkę. Babcia zawsze pomagała mu najlepiej, jak umiała. Pewnego dnia znów przyszedł, bo potrzebował pożyczyć pieniądze. Babcia usiadła naprzeciwko niego i spokojnie powiedziała:
– Nie chcę, żebyś przychodził tylko po coś. Chciałabym, żebyś przychodził także dlatego, że mnie kochasz i chcesz ze mną pobyć.
Wnuk spuścił wzrok. Zrozumiał, że traktował babcię jak ostatnią deskę ratunku, a nie jak bliską osobę. Uświadomił sobie, ile serca mu dawała, nie oczekując niczego w zamian. Od tamtej pory zaczął odwiedzać ją częściej. Czasem pomagał zrobić zakupy, a czasem po prostu siedzieli razem i rozmawiali.
Z Ewangelii:
Nazajutrz, po rozmnożeniu chlebów, tłum stojący po drugiej stronie jeziora spostrzegł, że poza jedną łodzią nie było tam żadnej innej oraz że Jezus nie wsiadł do łodzi razem ze swymi uczniami, lecz że Jego uczniowie odpłynęli sami. Tymczasem w pobliże tego miejsca, gdzie spożyto chleb po modlitwie dziękczynnej Pana, przypłynęły od Tyberiady inne łodzie. A kiedy ludzie z tłumu zauważyli, że nie ma tam Jezusa ani Jego uczniów, wsiedli do łodzi, dotarli do Kafarnaum i tam szukali Jezusa. Gdy zaś odnaleźli Go na przeciwległym brzegu, rzekli do Niego: "Rabbi, kiedy tu przybyłeś?" W odpowiedzi rzekł im Jezus: "Zaprawdę, zaprawdę, powiadam wam: Szukacie Mnie nie dlatego, że widzieliście znaki, ale dlatego, że jedliście chleb do syta. Zabiegajcie nie o ten pokarm, który niszczeje, ale o ten, który trwa na życie wieczne, a który da wam Syn Człowieczy; Jego to bowiem pieczęcią swą naznaczył Bóg Ojciec". Oni zaś rzekli do Niego: "Cóż mamy czynić, abyśmy wykonywali dzieła Boga?" Jezus, odpowiadając, rzekł do nich: "Na tym polega dzieło Boga, abyście wierzyli w Tego, którego On posłał".
Często szukamy Jezusa, gdy brakuje nam sił, czy gdy się boimy, czy gdy zgubimy drogę. To dobrze, ale On zaprasza dalej. Pragnie nasycić głód serca, którego nie da się wypełnić sukcesem, czy spokojem zewnętrznym. Jezus nie chce być tylko „ratunkiem na trudne chwile. Zaprasza do relacji, która nie opiera się na lęku ani braku, ale na zaufaniu. Do życia, w którym serce uczy się odpoczywać nie w okolicznościach, ale w Nim samym.
Panie Ty jesteś miłością mojego życia.
Fot: Wnuczek i babcia, wygenerowano w AI
__________________________________
Ewangelia (J 6, 22-29)
Troszczcie się o pokarm, który trwa na wieki
Słowa Ewangelii według Świętego Jana
Nazajutrz, po rozmnożeniu chlebów, tłum stojący po drugiej stronie jeziora spostrzegł, że poza jedną łodzią nie było tam żadnej innej oraz że Jezus nie wsiadł do łodzi razem ze swymi uczniami, lecz że Jego uczniowie odpłynęli sami. Tymczasem w pobliże tego miejsca, gdzie spożyto chleb po modlitwie dziękczynnej Pana, przypłynęły od Tyberiady inne łodzie.
A kiedy ludzie z tłumu zauważyli, że nie ma tam Jezusa ani Jego uczniów, wsiedli do łodzi, dotarli do Kafarnaum i tam szukali Jezusa. Gdy zaś odnaleźli Go na przeciwległym brzegu, rzekli do Niego: «Rabbi, kiedy tu przybyłeś?»
W odpowiedzi rzekł im Jezus: «Zaprawdę, zaprawdę, powiadam wam: Szukacie Mnie nie dlatego, że widzieliście znaki, ale dlatego, że jedliście chleb do syta. Zabiegajcie nie o ten pokarm, który niszczeje, ale o ten, który trwa na życie wieczne, a który da wam Syn Człowieczy; Jego to bowiem pieczęcią swą naznaczył Bóg Ojciec».
Oni zaś rzekli do Niego: «Cóż mamy czynić, abyśmy wykonywali dzieła Boga?»
Jezus, odpowiadając, rzekł do nich: «Na tym polega dzieło Boga, abyście wierzyli w Tego, którego On posłał».


