„Co możesz zrobić, aby promować pokój na świecie? Idź do domu i kochaj swoją rodzinę” - Matka Teresa
poniedziałek, 3 sierpnia 2026 Lidii, Augusta, Nikodema

SPOTKANIE ZE SŁOWEM – 213/365 – GŁOS PRAWDY – (Mt 14,1-12)

Śmierć Jana Chrzciciela

 


Przed wiekami do dworu pewnego pana przyszedł ubogi wędrowiec i powiedział:
– Kto buduje szczęście na cudzej krzywdzie, ten nie zazna pokoju.
Rozgniewany pan kazał go uwięzić. Wieczorem wyprawił wielką ucztę. Gdy muzyka ucichła, stara lipa przed dworem zaszumiała tak głośno, że wszyscy usłyszeli słowa:
– Prawdę można uwięzić, ale nie można jej zabić.
Goście zamilkli, a pana ogarnął lęk. Od tamtej pory mówiono, że ilekroć człowiek odważnie staje w obronie prawdy, stara lipa szumi, przypominając, że sumienie jest silniejsze od władzy.

Z Ewangelii: W owym czasie doszła do uszu tetrarchy Heroda wieść o Jezusie. I rzekł do swych dworzan: To Jan Chrzciciel. On powstał z martwych i dlatego moce cudotwórcze w nim działają. Herod bowiem kazał pochwycić Jana i związanego wrzucić do więzienia. Powodem była Herodiada. żona brata jego, Filipa. Jan bowiem upomniał go: Nie wolno ci jej trzymać. Chętnie też byłby go zgładził, bał się jednak ludu, ponieważ miano go za proroka. Otóż, kiedy obchodzono urodziny Heroda, tańczyła córka Herodiady wobec gości i spodobała się Herodowi. Zatem pod przysięgą obiecał jej dać wszystko, o cokolwiek poprosi. A ona przedtem już podmówiona przez swą matkę: Daj mi - rzekła - tu na misie głowę Jana Chrzciciela! Zasmucił się król. Lecz przez wzgląd na przysięgę i na współbiesiadników kazał jej dać. Posłał więc [kata] i kazał ściąć Jana w więzieniu. Przyniesiono głowę jego na misie i dano dziewczęciu, a ono zaniosło ją swojej matce. Uczniowie zaś Jana przyszli, zabrali jego ciało i pogrzebali je; potem poszli i donieśli o tym Jezusowi.

Każdy z nas czasem staje przed wyborem: czy słuchać głosu sumienia, czy wygody i ludzkich oczekiwań. Nie zawsze łatwo jest stanąć po stronie dobra, ale Bóg daje siłę tym, którzy Mu ufają. Historia Jana Chrzciciela pokazuje, że prawda może zostać zraniona, wyśmiana, a nawet odrzucona, lecz nigdy nie traci swojej mocy. Człowiek wierny Bogu może przejść przez cierpienie, ale zachowuje najcenniejszy skarb – czyste serce.

Panie naucz nas kochać prawdę, trwać przy dobru i nie bać się świadczyć o Tobie.

Caravaggio – „Salome z głową św. Jana Chrzciciela”. Źródło: pl.wikipedia.org

___________________________________________________________________________________________________

Ewangelia (Mt 14, 1-12)

Śmierć Jana Chrzciciela

WIELCY KRESOWIACY - PRAŁAT ALEKSANDER CISŁO

czytaj więcej >>

Słowa Ewangelii według Świętego Mateusza

W owym czasie doszła do uszu tetrarchy Heroda wieść o Jezusie. I rzekł do swych dworzan: «To Jan Chrzciciel. On powstał z martwych i dlatego moce cudotwórcze w nim działają».

Herod bowiem kazał pochwycić Jana i związanego wtrącić do więzienia z powodu Herodiady, żony brata jego, Filipa. Jan bowiem upominał go: «Nie wolno ci jej trzymać». Chętnie też byłby go zgładził, bał się jednak ludu, ponieważ miano go za proroka.

Otóż, kiedy obchodzono urodziny Heroda, tańczyła wobec gości córka Herodiady i spodobała się Herodowi. Zatem pod przysięgą obiecał jej dać wszystko, o cokolwiek poprosi. A ona przedtem już podmówiona przez swą matkę powiedziała: «Daj mi tu na misie głowę Jana Chrzciciela!» Zasmucił się król. Lecz przez wzgląd na przysięgę i na współbiesiadników kazał jej dać. Posławszy więc kata, kazał ściąć Jana w więzieniu. Przyniesiono głowę jego na misie i dano dziewczynie, a ona zaniosła ją swojej matce.

Uczniowie zaś Jana przyszli, zabrali jego ciało i pogrzebali je; potem poszli i donieśli o tym Jezusowi.

SPOTKANIE ZE SŁOWEM – 214/365 – CHLEB MIŁOŚĆI –

czytaj więcej >>