SPOTKANIE ZE SŁOWEM – 171/365 –DROGA DO NIEBA – (Mt 6, 24-34)
Pewien człowiek miał sen. Zobaczył drogę prowadzącą z ziemi ku niebu. Szło nią wielu ludzi, ale większość niosła na plecach ciężkie worki pełne trosk o jedzenie, ubranie, pieniądze i przyszłość. Im bardziej martwili się o jutro, tym wolniej szli.
Wtedy ukazał się Jezus. Szedł spokojnie i z pokojem w sercu. Wskazywał na ptaki szybujące nad drogą i na lilie rosnące przy niej. Mówił:
– Nie martwcie się o jutro. Wasz Ojciec w niebie wie, czego potrzebujecie. Szukajcie najpierw Królestwa Bożego.
Niektórzy uwierzyli Jego słowom. Zostawiali swoje ciężkie worki i powierzali troski Bogu. Wtedy ich droga stawała się lżejsza, a oni szybciej zbliżali się do nieba. Inni nadal kurczowo trzymali swoje ciężary i coraz bardziej się męczyli. Ci nie doszli do nieba.
Z Ewangelii: Jezus powiedział do swoich uczniów: "Nikt nie może dwom panom służyć. Bo albo jednego będzie nienawidził, a drugiego – miłował; albo z jednym będzie trzymał, a drugim wzgardzi. Nie możecie służyć Bogu i Mamonie! Dlatego powiadam wam: Nie martwcie się o swoje życie, o to, co macie jeść i pić, ani o swoje ciało, czym się macie przyodziać. Czyż życie nie znaczy więcej niż pokarm, a ciało więcej niż odzienie? Przypatrzcie się ptakom podniebnym: nie sieją ani żną i nie zbierają do spichlerzy, a Ojciec wasz niebieski je żywi. Czyż wy nie jesteście ważniejsi niż one? Kto z was, martwiąc się, może choćby jedną chwilę dołożyć do wieku swego życia? A o odzienie czemu się martwicie? Przypatrzcie się liliom polnym, jak rosną: nie pracują ani przędą. A powiadam wam: nawet Salomon w całym swym przepychu nie był tak ubrany jak jedna z nich. Jeśli więc ziele polne, które dziś jest, a jutro do pieca będzie wrzucone, Bóg tak przyodziewa, to czyż nie tym bardziej was, ludzie małej wiary?...
Droga którą idziemy nie jest wolna od trosk i lęków. Martwimy się o przyszłość, o pieniądze, zdrowie, pracę i bezpieczeństwo naszych bliskich. Im bardziej skupiamy się na tych obawach, tym trudniej nam iść drogą prowadzącą do Boga. Jezus zaprasza nas jednak do zaufania Ojcu, który zna nasze potrzeby lepiej niż my sami. Zachęca do oddaja Mu swoich lęki i szukamy najpierw Jego Królestwa, a wtedy nasze serce stanie się lżejsze, a droga do nieba jaśniejsza.
Jezu, naucz mnie ufać Tobie i oddawać Ci wszystkie moje troski. Napełnij moje serce pokojem i prowadź mnie drogą do nieba
Fot: AI
