SPOTKANIE ZE SŁOWEM – 80/365 – PO STRONIE PRAWDY – (J 7,40-53)
"Niektórzy chcieli Go nawet pojmać, lecz nikt nie odważył się podnieść na Niego ręki".
Mark Gjani był katolickim księdzem w Albania w czasach antychrześcijańskich prześladowań komunistycznych. Aresztowany i torturowany, ponieważ nie wyrzekł się wiary ani nie przeklął Jezusa, mimo wielkiego cierpienia i groźby śmierci. Zmarł w wyniku tortur, pozostając wiernym swojej wierze do samego końca. Został beatyfikowany 5 listopada 20016 roku,
Z Ewangelii: Wśród słuchających Go tłumów odezwały się głosy: Ten prawdziwie jest prorokiem. Inni mówili: To jest Mesjasz. Ale - mówili drudzy - czyż Mesjasz przyjdzie z Galilei? Czyż Pismo nie mówi, że Mesjasz będzie pochodził z potomstwa Dawidowego i z miasteczka Betlejem? I powstało w tłumie rozdwojenie z Jego powodu. Niektórzy chcieli Go nawet pojmać, lecz nikt nie odważył się podnieść na Niego ręki. Wrócili więc strażnicy do arcykapłanów i faryzeuszów, a ci rzekli do nich: Czemuście Go nie pojmali? Strażnicy odpowiedzieli: Nigdy jeszcze nikt nie przemawiał tak, jak ten człowiek przemawia. Odpowiedzieli im faryzeusze: Czyż i wy daliście się zwieść? Czy ktoś ze zwierzchników lub faryzeuszów uwierzył w Niego? A ten tłum, który nie zna Prawa, jest przeklęty. Odezwał się do nich jeden spośród nich, Nikodem, ten, który przedtem przyszedł do Niego: Czy Prawo nasze potępia człowieka, zanim go wpierw przesłucha, i zbada, co czyni? Odpowiedzieli mu: Czy i ty jesteś z Galilei? Zbadaj, zobacz, że żaden prorok nie powstaje z Galilei. I rozeszli się - każdy do swego domu.
Kim jest dla mnie Jezus. Czy naprawdę słucham Jezusa, czy tylko wtedy, gdy Jego słowa są dla mnie wygodne? Nikodem i tysiące ludzi za nim jak ksiądz Mark Gjani wciąż uczą opowiadania się po stronie prawdy, nawet jeśli nie jest to łatwe.
Panie, ucz mnie słuchać Cię z prostym i szczerym sercem.
Fot Ryszard Frączek - Krzyż z katedry lwowskiej.
