„Co możesz zrobić, aby promować pokój na świecie? Idź do domu i kochaj swoją rodzinę” - Matka Teresa
wtorek, 30 czerwca 2026 Emilii, Lucyny

SPOTKANIE ZE SŁOWEM – 180/365 – OTWORZYĆ SERCE JEZUSOWI – (Mt 16,13-19)

Stary nauczyciel pokazał uczniom złoty klucz i zapytał, do czego służy. Padały różne odpowiedzi: do skarbca, zamku, tajemniczej komnaty. Nauczyciel podszedł do najmłodszego ucznia.
– A ty co myślisz? – zapytał.
– To klucz do serca. Otwiera je tylko ktoś, komu ufamy. Tym kimś jest Jezus – odpowiedział chłopiec.
– Dobrze. – Nauczyciel się uśmiechnął. A co ludzie mówią o Jezusie?
– Że był nauczycielem, prorokiem, niezwykłym człowiekiem. Trzeba otworzyć Mu serce.
– Czyli każdy musi sam odpowiedzieć, kim jest dla niego Jezus? – stwierdził nauczyciel
– Tak. Nie tylko rozumem, ale sercem – powiedział chłopiec.

Z Ewangelii: Gdy Jezus przyszedł w okolice Cezarei Filipowej, pytał swych uczniów: „Za kogo ludzie uważają Syna Człowieczego?” A oni odpowiedzieli: „Jedni za Jana Chrzciciela, inni za Eliasza, jeszcze inni za Jeremiasza albo za jednego z proroków”. Jezus zapytał ich: „A wy za kogo Mnie uważacie?”. Odpowiedział Szymon Piotr: „Ty jesteś Mesjasz, Syn Boga żywego”. Na to Jezus mu rzekł: „Błogosławiony jesteś, Szymonie, synu Jony. Albowiem ciało i krew nie objawiły ci tego, lecz Ojciec mój, który jest w niebie. Otóż i Ja tobie powiadam: Ty jesteś Piotr Opoka, i na tej opoce zbuduję mój Kościół, a bramy piekielne go nie przemogą. I tobie dam klucze królestwa niebieskiego: cokolwiek zwiążesz na ziemi, będzie związane w niebie, a co rozwiążesz na ziemi, będzie rozwiązane w niebie”.

Szukamy takiego „złotego klucza”, który sprawi, że wszystkie drzwi staną przed nami otworem. Marzymy o życiu bez trudności, dlatego zniechęcamy się, gdy gubimy się na swojej drodze lub doświadczamy problemów w relacjach z najbliższymi. Jezus nie obiecuje życia bez przeszkód, ale zaprasza do zaufania. Dzisiaj pyta: „A ty, za kogo Mnie uważasz?”. To pytanie prowadzi do osobistej odpowiedzi i decyzji serca. Prawdziwy „klucz” nie polega na unikaniu trudności, ale na otwartym sercu, które pozwala Bogu wejść w nasze życie i je przemieniać.

Jezu, uczyń moje serce otwartym na Ciebie. Pomóż mi ufać Ci w trudnościach i iść Twoją drogą.

Fot: Alexander Grigorian