„Co możesz zrobić, aby promować pokój na świecie? Idź do domu i kochaj swoją rodzinę” - Matka Teresa
środa, 29 kwietnia 2026 Rity, Katarzyny, Boguslawa

SPOTKANIE ZE SŁOWEM – 096/365 - OCZY MATKI (Mt 28,8-15)

Mama umarła za wcześnie. Ciągły pęd życia nie pozwolił mi porozmawiać z mamą. Potem nowotwór i odeszła. Myślę, że mnie bardzo kochała. Wspierała w mojej drodze życia, w szkole, na studiach, w biznesie. Nie zdążyłem jej powiedzieć jak bardzo ją kocham. Kiedy przyjaciel lekarz przedzwonił mi, że lada chwila umrze, błyskawicznie wsiadłem w samochód i po kilku chwilach byłem w domu. Po kilkunastu minutach kuzynki i ciotka stwierdziły, że nie żyje. Zapaliły świece. Nie mogłem się z tym pogodzić i chociaż mama już nie mówiła, czułem ze czegoś mi nie powiedziała.-
– Mama żyje krzyknąłem, – zgaście świece.
Wszyscy zamilkli, a ten krzyk rozpaczy obudziłby nieboszczyka. I nagle cud mama otworzyła oczy, spojrzała na mnie, a potem swoje oczy z moimi przeniosła na ścianę. Zatrzymaliśmy się na krzyżu. Po chwili mama zamknęła oczy na zawsze.

Z Ewangelii: Gdy anioł przemówił do niewiast, one pośpiesznie oddaliły się od grobu, z bojaźnią i wielką radością, i biegły oznajmić to Jego uczniom. A oto Jezus stanął przed nimi i rzekł: Witajcie. One podeszły do Niego, objęły Go za nogi i oddały Mu pokłon. A Jezus rzekł do nich: Nie bójcie się. Idźcie i oznajmijcie moim braciom: niech idą do Galilei, tam Mnie zobaczą. Gdy one były w drodze, niektórzy ze straży przyszli do miasta i powiadomili arcykapłanów o wszystkim, co zaszło. Ci zebrali się ze starszymi, a po naradzie dali żołnierzom sporo pieniędzy i rzekli: Rozpowiadajcie tak: Jego uczniowie przyszli w nocy i wykradli Go, gdyśmy spali. A gdyby to doszło do uszu namiestnika, my z nim pomówimy i wybawimy was z kłopotu. Ci więc wzięli pieniądze i uczynili, jak ich pouczono. I tak rozniosła się ta pogłoska między żydami i trwa aż do dnia dzisiejszego.

W dzisiejszej Ewangelii trzeci dzień z kolei czytamy o Zmartwychwstaniu. Tym razem Jezus stanął przed niewiastami podążającymi z pustego grobu i rzekł: Witajcie. One podeszły do Niego, objęły Go za nogi i oddały Mu pokłon. A Jezus rzekł do nich: Nie bójcie się. Idźcie i oznajmijcie moim braciom: niech idą do Galilei, tam Mnie zobaczą”.
Z perspektywy czasu wiem co mi mama chciała powiedzieć. Jestem jej wdzięczny za te chwile. Nauczyła mnie wiary, uczciwości i prawdy. Jak mawiała „pamiętaj prawdy nie można kupić”. I chociaż nie zawsze byłem wierny jej naukom, to tamte spojrzenie na krzyż towarzyszy mi w życiu.

Panie wspieraj mnie w życiu, spraw aby moje oczy rozeznawały me wątpliwości w spojrzeniu na Twój krzyż.

Pieta w kościele NSPJ w Raciborzu. Fot: R. Fraczek