SPOTKANIE ZE SŁOWEM – 83/365 – ZNUŻENI WĘDRÓWKA – (J 8,21-30)
"Tak, jeżeli nie uwierzycie, że Ja jestem, pomrzecie w grzechach swoich".
Wzruszyła mnie ta historia którą usłyszałem od starego księdza na Kresach gdzieś pod Odessą. Kapłan został wezwany do umierającej kobiety. Kiedy wszedł do ubogiej chaty zobaczył starszą kobietę będącą w agonii. Wyspowiadał ja, udzielił sakramentu chorych i wyszedł na podwórze. Na ławce siedział stary człowiek, z długą brodą, w przyciasnym kapeluszu.
– I co żona powiedziała – zapytał mężczyzna.
–Żeby się Pan wyspowiadał,
– Ja stary komunista, od komunii nie byłem u spowiedzi i mam się wyspowiadać?
– Panu Bogu to nie przeszkadza kim Pan jest – odpowiedział ksiądz, uśmiechając się
– Czy ksiądz wie co ja robiłem? Donosiłem na znajomych, biłem torturowałem ludzi, wielu wysłałem na Sybir. Jestem skończonym draniem.
– Bóg o tym wie. Na krzyżu odpowiedział łotrowi jeszcze dzisiaj będziesz ze Mną w raju.
– Przebaczył – zapytał zdziwiony komunista.
Starzec milczał, łamał się. A potem ukląkł i opowiadał o tych wszystkich okropnościach, a z oczu starego komunisty popłynęły łzy. Przy pożegnaniu, uścisnął rękę księdzu.
– Wie ksiądz dlaczego się wyspowiadałem?. Po czterdziestu latach byliście pierwszym człowiekiem, który się do mnie uśmiechnął.
Z Ewangelii: Jezus powiedział do faryzeuszów: Ja odchodzę, a wy będziecie Mnie szukać i w grzechu swoim pomrzecie. Tam, gdzie Ja idę, wy pójść nie możecie. Rzekli więc do Niego żydzi: Czyżby miał sam siebie zabić, skoro powiada: Tam, gdzie Ja idę, wy pójść nie możecie? A On rzekł do nich: Wy jesteście z niskości, a Ja jestem z wysoka. Wy jesteście z tego świata, Ja nie jestem z tego świata. Powiedziałem wam, że pomrzecie w grzechach swoich. Tak, jeżeli nie uwierzycie, że Ja jestem, pomrzecie w grzechach swoich. Powiedzieli do Niego: Kimże Ty jesteś? Odpowiedział im Jezus: Przede wszystkim po cóż jeszcze do was mówię? Wiele mam o was do powiedzenia i do sądzenia. Ale Ten, który Mnie posłał jest prawdziwy, a Ja mówię wobec świata to, co usłyszałem od Niego. A oni nie pojęli, że im mówił o Ojcu. Rzekł więc do nich Jezus: Gdy wywyższycie Syna Człowieczego, wtedy poznacie, że Ja jestem i że Ja nic od siebie nie czynię, ale że to mówię, czego Mnie Ojciec nauczył. A Ten, który Mnie posłał, jest ze Mną: nie pozostawił Mnie samego, bo Ja zawsze czynię to, co się Jemu podoba. Kiedy to mówił, wielu uwierzyło w Niego.
W dzisiejszej Ewangelii Jezus mówi do faryzeuszy „Jeżeli nie uwierzycie, że Ja jestem, pomrzecie w grzechach swoich. Powiedzieli do Niego: Kimże Ty jesteś?”.
Jezus oddał życie za każdego z nas i czeka kiedy zmęczeni historią życia, sponiewierani, zatrzymamy się. Życzę sobie i każdemu abyśmy znaleźli tę chwilę, spojrzeli na krzyż i wsłuchali się w słowa dawnej pieśni.
Krzyżu Chrystusa bądźże pochwalony,
Na wieczne czasy bądźże pozdrowiony.
Z ciebie moc płynie i męstwo,
W Tobie jest nasze zwycięstwo
Droga krzyżowa w Katedrze w Kamieńcu Podolskim. Fot: R. Frączek
