SPOTKANIE ZE SŁOWEM – 117/365 – PO IMIENIU – (J 10, 11-18)
Wstaliśmy skoro świt i w deszczu wraz z Józkiem i księdzem Leszkiem, zeszliśmy z Pięciu Stawów na Rusinową Polanę. Przemoczeni dotarliśmy do bacówki, gdzie
SPOTKANIE ZE SŁOWEM – 116/365 - DOBRY PASTERZ – (J 10, 1-10)
Na towarzyskim wieczorze znany aktor recytował wiersze. Kiedy po zakończeniu zapytał co chcieliśmy jeszcze usłyszeć, starszy człowiek wstał i poprosił o wykonanie psalm 23. Aktor się zgodził, ale pod warunkiem,
SPOTKANIE ZE SŁOWEM – 115/365 – PODAJ DŁOŃ – (Mk 16, 15-20)
Hinduski jezuita Anthony de Mello napisał opowiadanie. Pewna kobieta była głęboko wierząca, codziennie rano szła do kościoła, by uczestniczyć w nabożeństwie i oddać się modlitwie. Po drodze mijała dzieci, żebraków,
SPOTKANIE ZE SŁOWEM – 114/365 - CZERWONA LAMPKA – (J 6,52-59)
Do kościoła weszła babcia z wnuczkiem. Babcia uklękła przed tabernakulum. Wnuczek przyglądał się czerwonej lampce. Po dłuższej chwili zapytał:– Kiedy zrobi się zielone światło. – Ta lampka nigdy nie zrobi
SPOTKANIE ZE SŁOWEM – 113/365 - ZIARNO ŻYCIA - (J 12,24-26)
Pewien człowiek od dziecka marzył, aby mieć wielkie pola pełne złotego zboża. Gdy po rodzicach odziedziczył niewielki kawałek ziemi, postanowił od razu zatrzymać najlepsze ziarna pszenicy tylko dla siebie. Schował
SPOTKANIE ZE SŁOWEM – 112/365 – CENA GODNOŚCI – (J 6,44-51)
Kościoły w Związku Radzieckim pozamykał Stalin w 1935 roku. Po II wojnie światowej uwięził większość księży. Kiedy w 1959 roku w Winnicy zmarł jeden z ostatnich księży Marceli Wysokiński wierni
SPOTKANIE ZE SŁOWEM – 111/365 – CHLEB ŻYCIA – (J 6,30-35)
Dwóch biedaków przyszło o pomoc do miłosiernego bogatego kupca. Pierwszy z nich, otrzymawszy kilka monet, kłaniał się nisko i wołał:
– Niech żyje pan kupiec, najhojniejszy człowiek
SPOTKANIE ZE SŁOWEM – 110/365 – Pokarm – (J 6, 22-29)
Wnuk odwiedzał babcię najczęściej wtedy, gdy czegoś potrzebował. Wpadał na obiad, albo prosił o pożyczkę. Babcia zawsze pomagała mu najlepiej, jak umiała. Pewnego dnia znów przyszedł, bo potrzebował
SPOTKANIE ZE SŁOWEM – 109/365 - NIEZNAJOMY - (Łk 24, 13-35)
Wyruszyłem wcześnie rano z schroniska na Kalatówkach na Kościelec. Wędrowałem sam. Potrzebowałem ciszy, przed podjęciem ważnej decyzji życiowej. Stado kozic rozpierzchło się we mgle z której
SPOTKANIE ZE SŁOWEM – 108/365 - CHODZENIE PO JEZIORZE - (J 6,16-21)
W szkole zawsze stałem na przerwach na boku, pod oknem. Patrzyłem z zazdrością na koleżanki i kolegów rozmawiających w grupkach. Miałem mnóstwo kompleksów związanych
